Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies.
Więcej informacji o cookies.

kawały po góralsku

Tutaj znajdziesz ciekawe dowcipy i kawały po góralsku.
Jeżeli szukasz szukasz kawały z innnej kategori skorzystaj z menu.
Przychodzi Baca do ubikacji.
Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamknięte.
Zniecierpliwiony, zapytuje:
- Je tam kto?
W odpowiedzi dochodzi go zduszony głos:
- Tu się ni je, tu się sro!
Baca zatrudnił się w kopalni.
Już pierwszego dnia miał pecha, bo wpadł do starego, zapomnianego szybu.
Zbiegli się koledzy i mówią:
- Franek, jesteś tam?
- Jo.
- Nic ci się nie stało?
- Ni.
- To wyłaź stamtąd.
- Kaj nie mogę, bo jeszcze lecę...
- Baca a jobym Ci obcioł jedno ucho, widziołbyś?
- Widziołbym.
- A jokbym Ci obcioł drugie ucho, widziołbyś?
- Niewidziołbym.
- A cymu?
- Bo by mi capka na ocy spadła.
Baca przyjechał do Warszawy.
Myśli sobie: "psejode się tromwojem".
Idzie do kiosku i gada:
- Poproszę bilet na tromwaj. Miejsce konicnie sidzonce.
Siedzą dwie Góralki na płocie i plotkują, plotkują po czym jedna mówi do drogiej:
- Oj Maryna cza mi Cię będzie pożegnać, widzę że idzie Franek z kwiatami, trza mu będzie d*py dać!
- A co to u was flakona ni ma?
Wchodzi baca do sklepu i nie zamyka drzwi.
- Baco, drzwi w domu nie macie? - Krzyczy na niego sprzedawczyni.
- Mom, i taką cholerę jak wy, tyz mom.
Idzie dwóch baców koło sklepu spożywczego...
- Baco! Wiejmy stąd ino żywo!
- A czemuż to?
- Bo tu piszą Dżemy jaja!
Baca słyszy krzyki z podwórka:
- Czego tam?
- Bacoooo! Potrzebujecie drewna?
- Nieeee! Przecie mom!
Rano baca budzi się, wychodzi na podwórko, patrzy:
- O kur.*! Gdzie moje drewno?
HUMOR.gomeo.pl 2009 - 2014 - Żarty, dowcipy, kawały. | Kot maruda / Rozrywka