Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies.
Więcej informacji o cookies.

kawały o żydach

Tutaj znajdziesz ciekawe dowcipy i kawały o żydach.
Jeżeli szukasz szukasz kawały z innnej kategori skorzystaj z menu.
- Muszę powiedzieć, że moja żona jest wspaniała! - oświadcza Aron na przyjęciu urodzinowym małżonki.
Matka odciąga go na bok i mówi:
- Jak mogłeś powiedzieć, że ta twoja ruda, wredna wiedźma jest wspaniała?
- Ależ mamusiu, ja nie powiedziałem, że jest wspaniała. Ja powiedziałem, że muszę tak powiedzieć.
Przez pustynię ucieka arab. Za nim jedzie czołg izraelski. Arab co chwilę odwraca się i strzela. Po jakimś czasie pada zrezygnowany i czeka na śmierć. Czołg zatrzymuje się, otwiera się właz i pokazuje się w nim Żyd.
- Te, arab czemu nie strzelasz?
- Skończyły mi się naboje...
- A może chcesz kupić...?
Staruszek spowiada się księdzu:
-Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda w piwnicy.
-To bardzo dobry uczynek, mój synu. Możesz być z siebie dumny!
-No tak, ale ja mu kazałem płacić za każdy dzień po 100 $.
-No wiesz, synu, czasy ciężkie były, narażałeś własne życie. To nie grzech.
-Co za ulga-odpowiedział staruszek, po czym oddalił się od konfesjonału, ale po paru krokach wraca i niepewnie pyta:
- To może jednak powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?
W pociągu jadą obok siebie rabin i ksiądz. Mijają minuty, gdy rabin pyta z zaciekawieniem:
- Pan może jest księdzem?
- Tak, jestem proboszczem - odpowiada ksiądz.
- To u was są jakieś stopnie?
- Tak - wyjaśnia katolicki duchowny. - Gdybym był bardzo pobożny, mógłbym zostać prałatem.
- A jest coś wyżej?
- Gdybym był bardziej pobożny, mógłbym zostać biskupem.
- Aha, a jest coś wyżej?
- Gdybym był jeszcze bardziej pobożny, mógłbym zostać arcybiskupem.
- Aha, a jest coś wyżej? - dopytuje Żyd.
Ksiądz przewraca oczyma:
- Gdybym był bardzo, bardzo pobożny, mógłbym zostać papieżem.
- Nu, dobrze, a jest coś wyżej?
- Przecież Bogiem nie zostanę - odpowiada ksiądz.
- Patrz pan, a jednemu z naszych się udało.
Małego Abramka wywalili ze szkoły - żydowskiej oczywiście - za brak postępów w nauce i nieposłuszeństwo. Przenieśli do go innej szkoły - też żydowskiej. Po kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych samych powodów. Do kolejnej - to samo. Po jakimś czasie w mieście nie zostało ani jednej żydowskiej szkoły, w której by już Abramka nie znali, został, więc umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu, jakim wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle najlepszym uczniem w szkole.
Tata po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka:
- Abramek, co się z tobą stało? Mówią mi, że jesteś najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wzór cnót. CO ONI Z TOBĄ ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadził mnie do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś pan przybity do krzyża i powiedział:
- "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem".
I wtedy zrozumiałem, że to nie przelewki.
Synek się pyta mamy:
- Mamo jestem cyganem tak jak ty, czy żydem tak jak tatuś?
- No cyganem, masz piękne oczy ,oliwkową skórę więc jesteś cyganem.
Synek idzie do ojca i się pyta:
- Tato jestem żydem tak jak ty czy cyganem tak jak mamusia?
- No żydem nosisz jarmułkę,jesteś obrzezany. No ale o co ci właściwie chodzi ?
Wiesz kolega sprzedaje rower i zastanawiam się czy się targować czy go po prostu za******lić
Dwóch Żydów zwiedza Watykan, podziwiają przepych i bogactwo.
Jeden mówi:
- Popatrz, a zaczynali od stajenki..
- Haim, dawnośmy się nie widzieli. Co nowego u Ciebie?
- A ożeniłem się.
- Ty, taki zaprzysiężony kawaler? Gdzie twoja znana mi stanowczość? Ale powiedz, jaka jest twoja żona?
- Uuuu... Mam żonę najwspanialszą na świecie. We wszystkim mi pomaga. W praniu, gotowaniu, sprzątaniu...
- Co ty mówisz. Przecież...
- Nie przerywaj ! Co do stanowczości, to absolutnie nic się nie zmieniło. Raz się pokłóciliśmy, to potem mnie na kolanach błagała. A ja twardy ! Na kolanach błagała: "wyjdź spod łóżka, wyjdź spod łóżka". A ja twardy...
Kramarz Jechiel leży w agonii i pyta ledwo słyszalnym głosem:
- Noam, moja żono, jesteś przy mnie?
- Jestem, mężu.
- Alizo, moja córko, jesteś przy mnie?
- Jestem ojcze.
- Oszri, mój synu, jesteś przy mnie?
- Jestem, ojcze.
- Roni, mój synu, jesteś przy mnie?
- Jestem, ojcze.
- Rino, moja córko, jesteś przy mnie?
- Jestem, ojcze.
Konający zrywa się i wykrzykuje ostatkiem sił:
- A kto siedzi w sklepie?!!!
Żyd wiezie do Izraela wielki portret Lenina.
- Co to jest? - pyta celnik rosyjski.
- Nie "Co" a "Kto"! To jest Lenin!
- Kto to jest? - pyta trochę później celnik izraelski.
- Nie "Kto" a "Co"! To złota rama!
HUMOR.gomeo.pl 2009 - 2014 - Żarty, dowcipy, kawały. | Kot maruda / Rozrywka