Żarty, dowcipy, kawały... po prostu humor na maksa!

jumbo logo kawały żarty
Szukasz dobrych dowcipów i żartów?
Jesteśmy tutaj dla Ciebie!

  • Najlepsze żarty
  • Ponad 10,000 dowcipów
  • Humor na każdy dzień!

Kategoria: O Kelnerach
Siedzi student w kawiarni i ogląda nowiutki dyplom ukończenia studiów.
Podchodzi do niego kelner i pyta się:
- Kupiłeś?
- Dlaczego od razu kupiłeś? - woła oburzony student - Dostałem w prezencie od przyjaciół.
Oceń:
0 / 0

Kategoria: O Kelnerach
W restauracji kelner:
- Szampan.
- Szkobitom.
Oceń:
0 / 0

Kategoria: O Kelnerach
Wchodzi gość do restauracji.
Prosi o kartę dań.
Kelner podaje klientowi menu i odchodzi.
Gość powoli przegląda kartę, następnie wyrywa stronę po stronie i zjada.
- Z jakiego kraju pochodzi gość?
- Z Jemenu.
Oceń:
0 / 0

Kategoria: O Kelnerach
Klient przyjmuje od kelnera zupę i mówi:
- Kelnerze, dlaczego w mojej zupie jest pająk?
- To nie pająk, proszę pana, to mucha.
- Mucha?!
- A co, wolałby pan, aby w zupie był pająk?
Oceń:
0 / 0

Kategoria: O Kelnerach
Przychodzi koleś do pizzerii i mówi:
- kelner znalazłem włos w pizzy
- a co pan chciał całą perukę za 9 zł.
Oceń:
0 / 0

Kategoria: O Kelnerach
Doświadczony barman zwraca uwagę początkującego kelnerowi:
- Czemu wyrzucasz gości z baru?
Młody kelner odpowiada:
- Myślałem, że wyrzuca się pijanych klientów!
- Ale nie w Warsie idioto!
Oceń:
0 / 0

Kategoria: O Kelnerach
Przychodzi dystyngowany gość do pięciogwiazdkowego hotelu siada przy stoliku a kelner podchodzi do niego kłania się i pyta:
- Szampan?
- Nie, sz kurwą!
Oceń:
0 / 0

Kategoria: O Kelnerach
Wchodzi dwóch blondynów do baru, zamawiają po piwie i wyciągają kanapki.
Na to kelner:
- TU NIE WOLNO JEŚĆ SWOICH KANAPEK.
Blondyni popatrzyli na siebie i zamienili się kanapkami.
Oceń:
0 / 0

Kategoria: O Kelnerach
W restauracji.
Kelner w mojej zupie pływa nieżywa mucha!
Dałbym głowę, że jak była w kuchni to jeszcze żyła.
Oceń:
0 / 0

Kategoria: O Kelnerach
Przychodzi do restauracji w Sosnowcu facet i zamawia kurę, ale zastrzega, że musi to być kura z Czeladzi.
Kelner przynosi mu kurę, a ten wpycha jej rękę do d*py i mówi:
- To jest kura z Sosnowca.
Kelner przychodzi z nową, a ten robi to samo i mówi:
- To tez jest kura z Sosnowca.
Po kilku rundkach podchodzi do stolika przyglądający się wszystkiemu
pijaczek, obraca się tyłem i mówi:
- Sprawdź pan, q*.*a, skąd ja jestem, bo od tygodnia nie umie do domu trafić.
Oceń:
0 / 0

© humor.gomeo.pl