Żarty, dowcipy, kawały... po prostu humor na maksa!

jumbo logo kawały żarty
Szukasz dobrych dowcipów i żartów?
Jesteśmy tutaj dla Ciebie!

  • Najlepsze żarty
  • Ponad 10,000 dowcipów
  • Humor na każdy dzień!
category.title
Kategoria: O Dyrektorach
Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo:
- PPPPPPP
W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika:
- DUPA
Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik...
- To ja pisze elegancko Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pociągiem Pospiesznym, a Pan mi tu wulgaryzmy?
- Ja? Ależ jak? Ja odpisałem Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem.
Oceń: 1
+ 1 / - 2
Minus votes 2
Kategoria: O Dyrektorach
Nowy manager zatrudnił sie w dużej międzynarodowej firmie.
Pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze sie:
- Przynieś mi kawy NATYCHMIAST!
Z drugiej strony odezwał sie gniewny męski głos:
- Wybrałeś zły numer! Wiesz z kim rozmawiasz?!
- Nie!
- Z Dyrektorem Naczelnym, ty idioto!!
- A wiesz, z kim TY (tu pada niecenzuralne mocno słowo) rozmawiasz?!
- Nie!
- No i dobrze!
Oceń: 1
+ 1
Kategoria: O Dyrektorach
Dyrektor czyta opinię z poprzedniego przedsiębiorstwa wystawiona człowiekowi, który ubiega się o posadę w jego firmie:
"Pijak, wandal, homoseksualista". Przeczytał, uśmiechnął się i mówi:
- U nas pijaństwa nie ma, wandali nie tolerujemy..., no a teraz buziaki i do roboty.
Oceń: 3
+ 3
Kategoria: O Dyrektorach
Dyrektor pewnej warszawskiej firmy zebrał swoich pracowników:
- Zbliża się jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizować tak, żeby cała Warszawa o nim mówiła. Jednocześnie należy zredukować koszty do minimum. Trzeba też pamiętać, że jubileusz wam, pracownikom, musi przynieść wiele radości. Są jakieś pomysły?
- Tak! - słychać głos gdzieś z tyłu - Musi Prezes skoczyć z Pałacu Kultury. Cała Warszawa się o tym dowie, koszt będzie niewielki... A co do zadowolenia pracowników...
Oceń: 1
+ 1
Kategoria: O Dyrektorach
Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może będzie miała jakiś prezent.... Nie powiedziała nawet "Cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach.
Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale one zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem.
Kiedy wyjechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi urodzinowe życzenia i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał!
Pracowałem do drugiej. Wtedy weszła sekretarka i spytała:
- Czy moglibyśmy gdzieś zjeść obiad?
Zgodziłem się, bo to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad i wypiliśmy po lampce wina.
- Dzisiaj jest taki piękny dzień... Czy musimy wracać do biura? - spytała.
- Właściwie nie musimy - stwierdziłem.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a potem zaproponowała:
- Czy nie masz nic przeciwko, jeśli pójdę do sypialni i ubiorę coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się.
Poszła do sypialni i po kilku minutach wyszła, niosąc tort urodzinowy. Wyszła razem z moją żoną, dziećmi i moimi pozostałymi pracownikami i zaczęli śpiewać "Sto lat"...
A ja siedziałem na kanapie... w samych skarpetkach.
Oceń: 2
+ 2
Kategoria: O Dyrektorach
Dyrektor przyjmuje do pracy nowego pracownika.
- Widzi pan, w naszej firmie obowiązują dwie podstawowe zasady. Pierwsza to czystość. A propos, czy wytarł pan buty, przed moimi drzwiami?
- Tak, oczywiście.
- A druga zasada to prawdomówność. Przed moim drzwiami nie ma wycieraczki.
Oceń: 3
+ 3
Kategoria: O Dyrektorach
Nowy manager zatrudnił się w dużej międzynarodowej firmie.
Pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze się:
- Przynieś mi k.... tej kawy szybko!
Z drugiej strony odezwał się gniewny męski głos:
- Wybrałeś zły numer Wiesz z kim rozmawiasz ?!
- Nie!
- Z Dyrektorem Naczelnym, ty idioto!!
- A wiesz, z kim ty k.... rozmawiasz?!
- Nie!
- I dobrze!!
Oceń:
- 1
Minus votes 1
Kategoria: O Dyrektorach
Rozmawiają dwaj bankowcy:
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie mogę spać, wiercę się całą noc, ale z nerwów nie daję rady zasnąć.
- A ja śpię jak niemowlę...
- No co Ty, naprawdę?! Jak to, jak niemowlę?!
- No po prostu, całą noc ryczę, a nad ranem sram w gacie.
Oceń: 1
+ 1
Kategoria: O Dyrektorach
Szef nie śpi - szef odpoczywa
Szef nie je - szef regeneruje siły
Szef nie pije - szef degustuje
Szef nie flirtuje - szef szkoli personel
Kto przychodzi do szefa ze swoimi przekonaniami - wychodzi z przekonaniami szefa
Kto ma przekonania szefa - robi karierę
Szef nie wrzeszczy - szef dobitnie wyraża swoje poglądy
Szef nie drapie się w głowę - szef rozważa decyzje
Szef nie zapomina - szef nie zaśmieca pamięci zbędnymi informacjami
Szef nie myli się - szef podejmuje ryzyko
Szef nie krzywi się - szef uśmiecha się bez entuzjazmu
Szef nie jest tchórzem - szef postępuje roztropnie
Szef nie jest nieukiem - szef przedkłada twórczą praktykę nad bezpłodną teorię
Szef nie bierze łapówek - szef przyjmuje dowody wdzięczności
Szef nie lubi plotek - szef uważnie wysłuchuje opinii pracowników
Szef nie ględzi - szef dzieli się swoimi refleksjami
Szef nie kłamie - szef jest dyplomata
Szef nie powoduje wypadków drogowych - szef ma kierowcę
Szef nie jest uparty - szef jest konsekwentny
Szef nie znosi wazeliniarzy - szef premiuje pracowników lojalnych
Szef nie toleruje sitw - szef szanuje zgrane zespoły
Szef nie zdradza swojej żony - szef wyjeżdża w delegacje
Szef się nie spóźnia - szefa zatrzymują ważne sprawy
Szanuj szefa swego - możesz mieć gorszego
Jeżeli chcesz żyć i pracować w spokoju - nie wyprzedzaj szefa w rozwoju
Oceń: 1
+ 1
Kategoria: O Dyrektorach
Pewien facet popadł w kłopoty finansowe. Jego firma popadła w długi, stracił samochód, bank chciał zająć dom. Postanowił zagrać w lotto. Niestety nie wygrał. Modli się więc do Boga:
- Boże, moja firma bankrutuje, mogę stracić dom, spraw, żebym wygrał w lotto!
W następnym losowaniu znowu wygrał ktoś inny. Znowu się modli i błaga:
- Boże, za tydzień stracę dom, gdzie się podzieję z rodziną?!
Znowu wygrywa jakiś inny gość.
- Boże, nie masz litości? Moja rodzina głoduje, jutro bank nas wyrzuci z domu, pozwól mi wygrać w lotto!
Nagle widzi błysk i staje przed obliczem rozgniewanego Boga:
- Mogę Ci pomóc, ale wykrzesaj też coś z siebie - wypełnij wreszcie ten cholerny kupon!
Oceń: 1
+ 1
Witaj na humor.gomeo.pl – Twoim źródle najlepszych żartów, dowcipów i kawałów po polsku! Nasza kolekcja to ponad 10,000 śmiesznych tekstów, od krótkich żartów o Jasiu po czarny humor i fraszki. Szukasz rozrywki na każdy dzień? Znajdziesz tu zabawne historie o blondynkach, myśliwych, policji czy studentach – idealne na poprawę nastroju czy imprezę. Historia naszej strony zaczęła się z pasji do humoru, która narodziła się w latach 90., gdy Polacy, zmęczeni szarą rzeczywistością PRL, zaczęli wymieniać się dowcipami przy ogniskach i w domach. Te opowieści – od kawałów o Bacy po żarty o Chucku Norrisie – przekazywane z ust do ust, zainspirowały nas do stworzenia miejsca, gdzie każdy może się uśmiechnąć. Z czasem zebraliśmy tysiące tekstów, od klasycznych polskich żartów po współczesne śmieszne zagadki, tworząc unikalny zbiór, który łączy tradycję z nowoczesnością. Dziś humor.gomeo.pl to nie tylko zbiór najlepszych dowcipów, ale i społeczność miłośników śmiechu. Nasze kategorie, jak „Żarty o lekarzach” czy „O Szkotach”, przyciągają fanów tematycznego humoru, a codzienne aktualizacje zapewniają świeżą dawkę radości. Przekonaj się, jak historia polskiego humoru ożywa na naszej stronie! Czytaj, oceniaj i dziel się ulubionymi żartami – od klasyki po nowości. Humor.gomeo.pl to więcej niż zbiór tekstów – to miejsce, gdzie śmiech ma swoją historię i przyszłość. Dołącz do nas i odkryj, dlaczego dobry humor to podstawa!
© humor.gomeo.pl 2025